Nie ma co wymagać rzetelności od Parkietu, zawsze tak piszą. Wracając do meritum ta wersja jest nieco inna. Duży (bo 3,5 mln) odbiorca złomu nie płacił za dostarczony surowiec, a mimo to dalej był zaopatrywany. Oddział w Bydgoszczy
nie zrobił nic aby przerwać ten proceder przez co naraził na stratę Promet (gdyby to był jednorazowy myk, nie byłoby zwolnień i zamknięcia punktu). Jeżeli jest to jakaś fizycznie istniejąca firma (huta?) to są podstawy sądzić, że uda się odzyskać część tych pieniędzy, a jeżeli mają coś na kontach to zapewne dość szybko. Ponadto grupa jest zainteresowana dalszym funkcjonowaniem spółki.