No tak, to co opisałeś, to był ten kluczowy argument przed pamiętnym głosowaniem dywidendy...
Mnie zastanawia coś innego.
1) kasa na homologację rzekomo zależna od dywidendy (bzdura bo byłoby niezgodne z zasadami spółek notowanych na GPW)
2) gdzie ta "innowacja" na Trako? I to mnie zastanawia naprawdę, skoro podobno ta innowacja jest.
Przecież to, co właśnie obserwujemy w notowaniach, jest w poprzek oficjalnych komunikatów serwowanych nam przez ostatnie 10 miesięcy o stabilności zamówień i dostaw (w sumie przecież prawda, poza jedną korektą). Za to jest zupełnie inaczej, niż to roztoczono w wizjach na Walnym.
Jedno, co się sprawdza to opóźnienie w akceptacji polskiego funduszu odbudowy, blokowanego przez KE.
Tylko, tak jak zostało to wyjaśnione na Walnym, fundusz odbudowy ma wpływ na wyniki Newagu w latach przyszłych 2023-2030 a nie 2021 czy nawet 2022 - notowania w 2023 r. A do tego czasu fundusz można kilka razy przyjąć i rozstrzygnąć przetargi.
Więc, nie o zamówienia i nie o dywidendę tu chodzi, a o coś zupełnie innego, skoro cały rynek w Polsce i na świecie właśnie w okresie między Walnym a dniem dzisiejszym ustanawiał rekordy notowań. Tylko nie Newag mający super zyski i kontrakty.
To bardzo męczący papier i być może o to wymęczenie akcjonariuszy chodzi. Nie jestem jednak pewien, czy chodzi o dzisiejszą ulicę.
@ToMike czy pamiętasz te konsultacje przedstawicieli funduszy przed głosowaniami wysokości dywidendy? Przecież fundusze powinny być zadowolone z tego, że głosuje się większy dla nich zysk, prawda? Co tu konsultować? A one musiały uzyskać zgodę na zagłosowaniem za przyjęciem większego zysku. Śmieszne? Nie.
Bo to nie było uzyskiwanie zgody na większy i należny wg. polityki dywidendowej zysk dla akcjonariusza, tylko na coś innego ;-)
A stosując słuszną logikę zdania iż cyt.: "wzrost kursu i zapłacona dywidenda to jedyne możliwości jakie ma drobny akcjonariusz na materialne korzyści z posiadanych akcji" kurs też nie powinien wzrastać.
Ja to widzę tak: Po co zbędna gawiedź z ulicy i realny duży popyt. . Jeszcze ktoś z GJ się wykruszy i stan posiadania Grupy spadnie poniżej 50% + 1 akcję, zanim wejdzie w życie ustawa o nowych warunkach ogłaszania wezwań. Wg noweli KSH wystarczy mieć jedynie 50% akcji + 1, i będzie można ogłosić wezwanie na pozostałe 49,9999% akcji. I tylko raz i na wszystkie pozostałe akcje.
Moim zdaniem (chociaż mogę się mylić) to na zmianę KSH czekamy.
Tymczasem, w oczekiwaniu na nowelizację KSH gra brzmi następująco:
- kto niecierpliwy może oddać - droga wolna
- można zbierać po lewej, a optymiści po prawej, ale ...
- wszelki rysunek AT mogący zachęcać do kupna zostanie zamalowany /skoślawiony wyciągnięty w czasie, aby się odechciało.
Im gorzej, tym lepiej. Zupełnie, jak w czasach zniechęcania do JSW i brudnego węgla (12 zł /akcję), gdy już było wiadomo, że węgiel koksujący ma się stać surowcem strategicznym w UE. A teraz go brakuje (50 zł / akcje).
Kolej też została uznana za transport strategiczny z 100% punktacją na wejściu we wszelkich konkursach dotacyjnych. I to nie tylko w Europie ale na całym świecie.
Więc?
"Kto ma olej, ten ma kolej". Chociaż ZGODA! Z obrzydliwie nieruchawym Newagiem łatwo nie jest...