Ciekawe jakie są kryteria doboru adresatów. Może osoby, które dostały list, wcześniej składały jakieś zawiadomienia do prokuratury, albo pisały coś do firmy. To rzeczywiście wygląda jak jakaś podkładka, żeby później powiedzieć, że akcjonariusze byli informowani na bieżąco.
A tak w ogóle, to nie powinno być to omawiane na ogólnodostępnym forum, bo prezes to czyta i zna nasze kroki jeszcze zanim coś zrobimy.