Zgoda, dlatego racjonalna gra jest dobra dla akcjonariuszy. Oczywiście trochę szkoda tej przegranej, ale życie bez ryzyka w przeciwieństwie do jazdy, którą robi PESA, też ma wartość i daje spokój. Newag może sobie na ten spokój pozwolić, natomiast PESA musiała iść na całość, by nie upaść.
Inna sprawa, że ten rok będzie chyba przełomowy również dla dalszego rozwoju Newagu, bo albo:
- zdobędzie jakieś kolejne duże zlecenia na lokomotywy EZT-y i hybrydy, które go i nas ustawią na wiele lat i wzmocnią pozycję na rynku,
- albo pora poważnie pomyśleć o fuzji z dużym graczem dopóki jest atrakcyjnym kąskiem.
Oczekiwanie na upadek PESY i przejęcie jej rynku, pracowników czy elementów ich majątku właśnie się skończyło.
Przy czym ten duży kontrakt w Czechach podzielony na 8 lat już nie jest takim game-changerem.
Zwyczajnie PESA już nie upadnie i NEWAG musi wygrać rentowne przetargi, by utrzymać palmę pierwszeństwa atrakcyjności na rynku producentów, ale też rynku fuzji. Obecnie ma stabilną sytuację w zasadzie do końca 2022 r i widoki na duże atrakcyjne przetargi.
Chyba domyślam się, dlaczego P Jakubas przestrzegał przed hossą. Być może już wtedy znał wyniki po otwarciu kopert w Czechach.
Pora na rozwiniecie komunikatu Prezesa Konieczka o stabilnej sytuacji w firmie, co wywołało wzrost notowań do 27,50
Przestała być stabilna? Nie sądzę...