Poza tym 450 mln EBITDA to było w Q4 2024. Teraz duży wzrost powierzchni handlowej i prawdziwa zima w styczniu (a był też krótki zimowy okres w drugiej połowie listopada, kiedy Miłek mówił o dwucyfrowych LFL i mocnej marży) miałby skończyć się takim samym wynikiem? To byłaby porażka. Dlatego przy takim wyniku, sprzedaje akcje i biorę bardzo ładny zysk po czterech latach akumulacji. Ale zobaczymy. Ja wierzę, że będzie znacznie lepiej. A jak Worldbox wypali za dwa-trzy kwartały, to znowu zaczną marzyć o kursie 300 zł.