Wiem, jesteśmy w Polsce i to zawsze Urząd Skarbowy jest ten zły i pewnie w wielu sytuacjach tak jest.
Jednak mafia VAT'owska i karuzele VAT'owskie istniały - i nie wiem czy to byli strasznie pokrzywdzeni przedsiębiorcy.
Jako inwestor wiem też, że to kto zasiada w organach spółki jest istotne bo zaufanie do spółki to zaufanie do ludzi którzy nią kierują.
To jedyna gwarancja, że np. z dnia na dzień zysk spółki nie zamieni się w stratę ze względu na to, że ktoś zapomniał, o tym że np.
jakieś zapasy które ostatnio rosły utraciły wartość albo należności w zasadzie nie da się ściągnąć bo w praktyce nigdy nie istniały itp.
Oczywiście nie jest to aluzja do żadnej spółki.
Warto też czytać życiorysy osób zasiadających w Zarządach i Radach Nadzorczych. Bycie kombinatorem to nieuleczalna choroba.
Wracając do Eurotel'a to tak - już skreśliłem tę spółkę.
Próbuję jednak zaprezentować mój punkt widzenia innym szczególnie tym którzy widzą w spółkach jedynie dywidendy i zyski a zapominają o ryzyku...