Rosja skutecznie straciła swój system satelitów ostrzegających przed atakiem rakietowym.
Spośród sześciu satelitów Tundra umieszczonych na orbicie, tylko jeden nadal pozostaje operacyjny.https://u.newsua.one/uploads/images/default/photo_2025-12-29_13-47-00.webpWedług obserwacji orbitalnych, pod koniec 2025 roku nadal funkcjonuje jedynie satelita Kosmos-2552, wystrzelony w listopadzie 2021 roku. Jednocześnie rejestrowane są oznaki awarii w jego działaniu: satelita nie wykonał zaplanowanej korekty orbity, co może wskazywać na problemy techniczne. Na
początku 2025 roku grupa dysponowała trzema działającymi satelitami, ale dwa z nich – Kosmos-2541 (wystrzelony w 2019 roku) i Kosmos-2563 (2022) – uległy awarii po manewrach orbitalnych.
Tym samym Rosja znalazła się znacznie poniżej minimalnego poziomu obsady systemu, który miał wynosić co najmniej cztery satelity.
Satelity Tundra są kluczowym elementem tzw. Zjednoczonego Systemu Kosmicznego „Kupol”, który ma zapewnić wczesne wykrywanie wystrzeleń pocisków balistycznych.
Utrata większości satelitów to kolejny dowód na degradację rosyjskich zaawansowanych technologicznie programów wojskowych w obliczu wojny na Ukrainie, sankcji i chronicznych problemów w sektorze kosmicznym.
Chociaż Rosja nadal posiada naziemne stacje radarowe, brak pełnego systemu kosmicznego skraca czas wykrywania startów i reagowania na nie.
Uwydatnia to rozdźwięk między oficjalną propagandą Kremla a rzeczywistym stanem rosyjskich zdolności strategicznych.