Forum Gospodarka i polityka +Dodaj wątek

Re: Ostatni oddech - koniec.

Zgłoś do moderatora
Koniec jest nieunikniony.

Podsumowując wyniki mijającego roku, który był zauważalnie trudniejszy dla Rosjan niż dwa poprzednie lata „operacji specjalnej” Putina, Ławrowa, Szojgu i innych, zauważamy rosnącą chęć rządzącej elity, by „zamknąć internet” dla obywateli kraju (ale pozostawić wszystko jak dotychczas dla siebie).
Nawet jeśli tak się stanie, nie uratuje to putinizmu. Problem w tym, że wszyscy w kraju od dawna to rozumieją: najpierw był to ślepy zaułek, a teraz jest szambem. Do takiego wniosku doszły zarówno niższe, jak i wyższe klasy – w kraju nie ma ani jednego aktywnego zwolennika tego odrażającego zjawiska historycznego (czego dobitnie dowiódł marsz Prigożyna na Moskwę). Sam Putin w to nie wierzy, bo nie ma w co wierzyć. To rozległe królestwo totalnych kłamstw, również wobec siebie.
Rosnące ceny w sklepach każdego dnia, rosnące rachunki za media każdego miesiąca, szepczą 150 milionom Rosjan, wskazując kościstym palcem na Kreml: „On ci to zrobił!”. To jest prawdziwy rosyjski język komunikacji z rzeczywistością. Co ma z tym wspólnego internet?
Dlatego to, co mówią na YouTube ludzie prześladowani w naszym kraju, co piszą na Telegramie i innych portalach społecznościowych niepopularni u władzy aktywiści, nie ma większego znaczenia – czasami są to osobliwe tańce wokół ognia, w których znika historyczne nieporozumienie, jakie utrwaliło się w Rosji w ciągu ostatniego ćwierćwiecza.
24 lutego przyspieszył ten proces. Ewentualne porozumienia pokojowe (kiedy nadejdzie na to czas) nie tylko nie powstrzymają upadku putinizmu, ale doprowadzą do dalszego, jeszcze większego przyspieszenia. Nie ma dokąd. Koniec jest nieunikniony.