Agenci nieruchomości chcą zawrzeć umowę i wycofać się: Hodges o ryzyku negocjacji z Rosją.
Generał uważa, że Rosja w dalszym ciągu nie będzie przestrzegać porozumień.
https://images.unian.net/photos/2025_12/1766845772-4055.jpg?r=104087Presja ze strony zachodnich partnerów na Ukrainę, związana z żądaniami ustępstw terytorialnych, nie jest w stanie zapewnić sprawiedliwego i trwałego pokoju, ponieważ rosja i tak nie będzie przestrzegać porozumień. Opinię tę wyraził były dowódca armii USA w Europie, generał Ben Hodges, w programie „Studio West”, donosi Espresso.
Według niego, specjalny przedstawiciel prezydenta USA Steve Witkoff i zięć Donalda Trumpa Jared Kushner „chcą zawrzeć umowę i odejść”, natomiast rosyjski dyktator Władimir Putin nie zamierza przestrzegać porozumień.
„Nie zgadzam się z tym, że presja ze strony Stanów Zjednoczonych jest skierowana wyłącznie na Ukrainę, by poszła na ustępstwa. Kiedy widzę pana Witkoffa i pana Kushnera rozmawiających z prezydentem Putinem, nie napawa mnie to optymizmem. Bo ci ludzie to ludzie od nieruchomości. Chcą zawrzeć umowę i się stamtąd wydostać. A ten facet, Putin, nigdy nie dotrzyma żadnej umowy” – powiedział Hodges.
Uważa, że nikt nie powinien ufać Putinowi i że jedynym sposobem negocjacji z Rosją jest bycie silnym i twardym oraz nieustępliwość wobec jej żądań.
„Niestety, sekretarz stanu USA, pan Rubio (Marco Rubio, red.), wywarł całą presję na Ukrainę, aby poszła na ustępstwa. Nie sądzę, żeby to była droga do trwałego, sprawiedliwego pokoju. Chyba że Europa lub Stany Zjednoczone będą gotowe wysłać tam wojska, aby go zagwarantować. A jak dotąd tego nie widzę. Ale znowu, cała presja, całe ryzyko spoczywa na barkach Ukrainy. Dlatego nie czuję się komfortowo, mówiąc, że Ukraina nie powinna zaakceptować umowy, bo to Ukraińcy płacą cenę. I myślę, że to naród ukraiński powinien podjąć decyzję” – zauważył generał.
Wyraził nadzieję, że ostatecznie działania wojenne zakończą się klęską Rosji, „która będzie zmuszona żyć w swoich granicach, tak aby Ukraina miała chronione granice, a Rosja pozostała w swoich”.
„To najlepszy wynik” – dodał Hodges.