tak, duży pakiet jak na Polskie warunki - ale w obecnej sytuacji i ostatnich dwóch latach o wiele istotniejsze było nie ile kto posiada akcji (bo to zależało od strategii inwestycyjnej i posiadanej kasy), ale od tego jakie działanie podjął akcjonariusz posiadający 1-10-100-1000-1 milion itp. akcji przed organami państwa aby je chronić przed złodziejami, oszustami, malwersantami itp. indywiduami
.
O ile mi wiadomo, w obecnym stanie prawnym nadal kradzież lub przywłaszczenie cudzej rzeczy, której wartość przekracza 250pln (!) jest penalizowana przez kodeks karny czyli jest przestępstwem, a nie wykroczeniem.
Ile trzeba mieć akcji aby ich kradzież uznać za przestępstwo i zawiadomić choćby prokuraturę? 70-80? Szok!
A szkoda w wielkich rozmiarach to wartość szkody przekraczająca 1 000 000 złotych.
Czy straty całego Polnordu i akcjonariuszy były mniejsze niż 1 mln i nie zasługiwały na taką kwalifikację i na podjęcie działań przez akcjonariuszy?
Ja złożyłem zawiadomienie do KNF, do CBA, do Prokuratury, a ostatnie do NIK - i właśnie NIK jako jedyny coś w tej sprawie konkretnego odpowiedział.
CBA ganiała jedynie za Giertychem i Krauzem, bo to nie ich "koledzy", a miała w du..że im pod nosem znowu kradną w Polnordzie na o wiele większą skalę. Bezczynność swoją argumentowali brakiem zlecenia od prokuratury. Takie typowe przepychanki i zwalanki.
Kto z Was wysłał choć jedne krótkie pismo, że spółkę i Was okradają? Mieliście dużo danych o wałku, mieliście w necie infa o adresach organów - i co? czekaliście aż ktoś za Was odwali robotę? Nie uznaliście oczywistej prawdy, że w takich sprawach właśnie w kupie siła? - pisałem o tym wielokrotnie i zachęcałem do działań.
Mnie prokuratura pytała właśnie czy inni oprócz mnie poszkodowani złożyli zawiadomienia, bo to miało znaczenie do oceny skali wałka i byłoby większą motywacją do działań. A może do oceny czy jest szansa na wałek? nie wiem - w tych czasach wszystko możliwe.
Proponuję podejmować działania, a nie szukać wytłumaczenia na swoją bezczynność, bezradność czy wręcz głupotę i leczyć obecne frustracje obrażaniem innych.
Podjęliście jakieś działania przed organami oprócz zakupu akcji i pisania na bankierze? - jak nie, to przykro mi przyznać, ale nie jesteście dla mnie partnerami do dyskusji w obecnej sytuacji związanej z Polnordem.
To już nie ten etap jutro dzida, jutro wodospad.
Pozdrawiam i życzę siły w indywidualnej walce.
Warto choćby dla własnego lustra to zrobić.