Odnośnie mojego optymizmu.
Moim zdaniem rynek kompletnie nie wycenia pozycji konkurencyjnej jaką zbudowało MFO (pandemia------>zakłócony łańcuch dostaw plus cła na stal).
Niektóre polskie firmy wykorzystały tą sytuację i nawiązały współpracę z wieloma nowymi kontrahentami UE dla których najważniejsza była płynność dostaw.
Podobnie jest w przypadku MFO.
W moich analizach głównym, zdecydowanym akceleratorem wzrostu wyników jest właśnie zdobycie rynku na skutek zerwanego łańcucha, a wyniki tego roku choć ciężkie do powtórzenia to nie totalnie oderwany one-off jak w Mercatorze.
Sposób zarządzania spółką i rozwój praktycznie bez długu, sprawia, że MFO jest dla mnie benchmarkiem branżowym podobnie jak Kęty czy Alumetal. Natomiast wycena jest na zasadzie ślepej kurze trafiło się złote ziarno.