kluczowy jest wynik testów klinicznych, i tego komunikatu spodziewamy się chyba wszyscy "na dniach". Czy zatwierdzenie będzie jeszcze w grudniu, czy styczniu, to już mniejsza.
Jeśli na dniach opublikują wyniki testów, że wszystko się potwierdziło, to jest git. Jeśli poślizg, albo trzeba dopracować, to niestety zwała. Jak wyniki testów będą dobre, to wspomniany approval jest raczej pewny, i miesiąc w tę czy tę nie robi różnicy. Czy testy kliniczne w pełni potwierdziły założenia to wcale nie jest oczywiste. Tu jest zasadnicza kwestia, zasadnicze ryzyko.
Niestety, ostatnia emisja może wskazywać, że z testami był problem, bo gdyby szły świetnie, to by z emisją poczekali miesiąc, kiedy po ogłoszeniu wyników testów cena na pewno wzrosłaby.