Widzę, że po wielu latach powstała nowa kategoria inwestorów: "wiszę z akcjami i jestem z tego dumny".
No cóż, można i tak, to wasze pieniądze, ale podstawowa zasada: tnij straty (maks. 10%) daje po chwilowym bólu większe możliwości kontry...
Wiszenie zaś uwiera i męczy psyche cały czas...