Mozna sie z toba zgodzic, ale wszystko zalezy od horyzontu inwestycji. Ja nie kupuje po to,aby sprzedac po miesiacu czy dwoch, ale moze za ...powiedzmy trzy lata. Dlatego wole kupic bank, ktory jest wg mnie niedoszacowany i wykazuje pozytywne trendy. Gdy juz wszyscy to zauwaza, bedzie troche za pozno, chyba ze ktos lubi skup pod gorke. Oczywiscie dopuszczam sprzedaz na lokalnych gorkach (o ile trafie) i odkupienie na dolkach. Jak dotad ta strategia mi sie sprawdza.
Oprocz BOS obserwuje rowniez EuroCash, Bioton i pare innych z roznych sektorow. Wszystko przy zalozeniu, ze trzymam nonstop 25-35% w gotowce. Tak na wszelki wypadek. :-)
Gielda to szulernia, masz racje. Ale to i tak najefektywniejszy sposob inwestowania.
Chcesz trzymac gotowke przy tej inflacji? Nieruchomosci juz chyba napompowane do granic mozliwosci.
Co jeszcze pozostaje?