Nudne i długie, ale dla zainteresowanych. Główny "kwiatek" i w zasadzie oś całego moim zdaniem oszustwa polega na
1)oświadczeniu o sprzedaży dwóch działek rolnych na Mazurach za... 47 mln PLN. Tak jest w komunikacie o postępowaniu naprawczym. Chodzi o to, żeby wątpliwej wartości aktywami zbilansować ogromna kwotę do oddania z obligacji. Ludziom będą mydlić oczy że takie super działki długo się sprzedaje i dlatego warto się zgodzić na ciągłe rolowanie obligów i czekanie na wirtualną kasę. Otóż nie ma szans na taką sprzedaż. A wartość jest bilansowa (czyli tyle oficjalnie utopili tam kasy, a w zasadzie powiedzmy delikatnie, że "wypuścili" poza spółkę) a nie rynkowa. A na marginesie: nie wiem czy nie próbują tego po cichu opchnąć za... 26 mln http://www.oferty.net/dzialka-na-sprzedaz-talty-talty,75334440. Załóżmy że ktoś z łaski da te 20 mln i kupi.
2) Wycenie posiadanych hoteli na 140 mln. Jak można wycenić coś co daje 40 mln obrotów na ekstra konkurencyjnym rynku na kwotę 3,5 razy przychód ? Jak ktoś da 40 to będzie cud.
Przy takim realistycznym liczeniu długu z obligacji jest 85 mln, a majątku w dodatku mało płynnego 72 mln. Już brakuje 13 mln i zdaje się może być jeszcze gorzej.
Czyli grają na czas. Z drugiej strony mają kryte tyłki, bo mogą twierdzić że wierzyli w taką sprzedaż, bo jeżeli nie - to tak naprawdę już dawno powinien być złożony wniosek o upadłość. A po co to robić skoro jeszcze można przez czas jakiś doić kaskę z zasiadania np. w zarządzie albo cichej spekulacji na akcjach i własnych obligacjach.