Ja nie jestem naganiaczem, choć od takich mnie tu wyzywano, za specjalistę też się nie uważam, ale z racji faktu że byłem dośc długo na Graalu i ładnie tu swego czasu zarobiłem z chęcią się wypowiem. Muszę przyznać, że miałem przeczucie że wyniki za III kwartał mogą być słabe. Obstawiałem jednak że będą w okolicach zera na poziomie netto (mała strata bądź mały zysk). Czerwona lampka co rozsądniejszym powinna się zapalić po wynikach za II kwartał (mi się zapaliła), kiedy to zarząd najpierw zapowiadał świetnie wyniki (i to już po zakończeniu kwartału, a więc zwykła ściema) a następnie tłumaczły ich słabość Smoleńskiem i innymi pierdołami nie mającymi z konsumpcją ryb nic wspólnego. To już sugerowało, że pozytywne zmiany jakich Graal wówczas dokonywał zostały zahamowane. Wijata poratował się słynnym już wałkiem z dywidendą, ale to był już ostateczny sygnał alarmowy. Ale wracając do meritum. Spółka de facto już drugi kwartał z rzędu przynosi stratę netto (wałek z dywidendą) jednak po raz pierwszy od długiego czasu przyniosła stratę na poziomie operacyjnym. Nie wiem jak w takim przypadku można się pocieszać tym, że "spółka zarabia". Totalne ignoranctwo. Spółka NIE zarabia i to już nawet operacyjnie, a to biorąc pod uwagę standardowo wysokie zadłużenie Graala nie rokuje dobrze na przyszłość. Rokuje po prostu źle. To że spółka ma jeszcze zysk netto(oficjalnie) po 3 kwartałach zawdzięcza tylko i wyłącznie pierwszemu kwartałowi, który raz że był dobry, a dwa że "znalazł" się wtedy mylnie zaksięgowany podatek. Sytuacja spółki jest moim zdaniem zła, i zaczyna graniczyć z bardzo złą, bo pamiętajmy że wiosną audytor wyrzuci z wyników tą dywidendę Korala i wtedy okaże się że spółka nawet pomimo bardzo dobrego IV kwartału (zakładamy że taki będzie) rok zakończy stratą. Przypominam, że na chwilę obecną strata netto po 3 kwartałach 2010 roku wynosi 3,2 mln zł. I tyle spółka musi zarobić w IV kawrtale by zakończyć rok "na zero". Spadają kapitały własne, I kwartału zmiejszyły się o 6 mln zł z 199 mln na 193 mln). Skoro spółka przynosi zyski to dlaczego spadają. Odpowiem Ci: bo wcale zysków nie przynosi. Niestety nic dobrego Was tu nie czeka, chyba że ktoś chce się pobawić spekulacyjnie. Zdrowych, fundamentalnych wzrostów to nie będzie, bo i fundamenty coraz bardziej liche, straty w wynikach a wiarygodność zarządu warta dokładnie tyle co Ziobro w wypowiedzi Millera. No chyba że kogoś rajcują przychody, bo to jedyna pozytywna zmiana w tym raporcie. Pozdrawiam.