To niespodzianka, jak niepozorna Pani Ania Ścibisz kupuje to musi coś wiedzieć. Zastanawia mnie, że nie martwi się domknięciem akcji nowej emisji. Więc albo sama nabędzie niesprzedane akcje albo pojawi się jeszcze ktoś na kogo czekają aktualni akcjonariusze. (wersja optymistyczna to jacyś Chińczycy, wersja pesymistyczna to kilku mniejszych inwestorów). Drugie pytanie, dlaczego Pan Marek Kamola nie domyka emisji akcji. Dla niego kupno wszystkich akcji nowej emisji to jak kupno lodów waniliowych w Grycanie.