Tak szczerze to myślałam, że ten szerszeń to twój chłopak. Tak ładnie się do siebie odnosiliście, że czuć w tym było coś więcej niż sympatię. Tylko on potem kupił te akcje, a nie zrobiłby tego chyba, gdybyście byli tak blisko. Chyba, że się pokłóciliście i zrobił na złość. Ja jak się kiedyś ze swoim starym pożarłam, to kupiłam sobie futro z szynszyli, hihi. Stare dobre czasy. W każdym razie życzę wam jak najlepiej. Dasz mi znać co mam kupić, czy zapytać fryzjerki?