Nie wiem wprawdzie czy aż tak bardzo zachwyca się redaktor, ale to jednego muszę przyłączyć - nie patrzcie na to czy fundusz wchodzi czy wychodzi, bo poza tym co - słusznie - wyżej napisano, często mam wrażenie że w fundach pracują debile (może nie zawsze ale często). Dwa przykłady z brzegu, które akurat przyszły mi do głowy:
- wywalenie przez fund (już zapomniałem jaki) Atona tuż przez poprzednią falą dużych wzrostów; ściśle rzecz biorąc to to wywalanie było powodem spadków, ale nie było wtedy ku temu (tj. sprzedaży akcji) racjonalnych powodów
- wywalacie PKC-em akcji Ekoexportu zaraz po debiucie (a ściśle od pierwszej transakcji) przez fund; spałowali cenę od 3 (kurs odniesienia, bo EEX nie robił emisji wchodząc na NC) do 1 zł. A nie tak długo potem było 8 zł. I również sensu tego wywalania nie było.
Uni pewnie kupił stricte "pod" wyciek w USA, nie udało się więc uciekli. Mało profesjonalne podejście (fundusz nie powinien się kierować jednym tylko - potencjalnym - zdarzeniem).