Nie ma we mnie ani odrobiny optymizmu - to wartość, która przeszkadza w prawidłowej ocenie sytuacji.
Jest za to we mnie dużo realizmu i pragmatyzmu - dlatego z reguły się nie mylę.
A co do Stradomii, to w jakim celu miałbym tam jeździć?
Wręcz przeciwnie, taki wyjazd może tylko skrzywić ogląd rzeczywistości - to jak z kiełbasą - jak byś wiedział jak ją robią, to byś jej nie ruszył.