Też kibicuje tej firmie, bo polska i spoko koncept choć po raporcie za 3 kwartały jeszcze nie jest tak różowo jak mówi Prezes. Natomiast
1. Rynki DE,AU - wejście to jedno i to generuje koszty, a sprzedaż pozwalająca pokryć te koszty nie mówiąc o godnym zarobku to drugie. No i rozpoznawalność. To zajmie czas (pomijając że nie mają wielkich budżetów na reklamę).
2. Jak najbardziej ich produktu w sklepach online innych brandów to kanibalizacji (i nie ma to nic wspólnego z FB Ads czy Google Ads. Pomijam, że mała firma nie zabroni dużej żadnych działań reklamowych. Tak to wygląda. Wiem z pracy). Pamiętajmy że marża że sprzedaży we własny sklepie jest znacznie większa niż przez dystrybutora. Jest jednak dobra strona i o to chyba chodzi firmie. Rozpoznawalność marki, zasięg, dotarcie. Dzięki takim brandom mogę to szybciej uzyskać. Tracą na marży ale oszczędzają na reklamie. No i ostatecznie jest tak, że widzisz produkt i markę i potem sprawdzasz czy ma swój własny sklep i niekiedy kupujesz już bezpośrednio.
3. Mnogość pomysłów i konceptów. Fajnej że mają ale to oznacza przy ograniczonych zasobach rozdrobnienie (kasy na marketing, ludzi i ich zaangażowania). Tak jest w każdym biznesie panowie. Nie wiem wiec czy to dobrze. Chyba wolałbym by się skupili na tym co corowe i to pchali na max i dopiero jak jest mocne to rozwijasz następne (jak w macierzy Portera).
Nie wiem też, czy nie lepiej w tym sensie rozwijać się geograficznie z tymi produktami, które są najmodniejsze. Myślę że zegarki (eco watch