Bardzo dobrze napisane.
Ja dodam, że znam osobiście prezesa od wielu lat z działalności w harcerstwie. To mega poczciwy gość, który od zawsze miał zajawkę w kierunku kosmosu. To co nam opowiadał x lat temu to dopiero było si-fi.
Konsekwentnie krok po kroku brnął w swoje wizje, pasje itd.
Jak tylko pojawiła się oferta publiczna od razu, bez zastanowienia nabyłem pakiecik po debiucie z rynku. Wierzę w nich bez mrugnięcia okiem.
Tutaj nie ma żadnego przypadku, ryzyka, kombinatorstwa itd. to jest rozwojowy biznes kosmiczny poparty ciężką pracą od lat z wizją na 30 lat do przodu.
Czekam dzięki nim na przyzwoitą emeryturę ;)