Dokładnie tak. Po rajdzie z 40 na 60 zł korekta o kilka czy kilkanaście procent to podręcznikowe schłodzenie wskaźników i okazja do wejścia dla spóźnionych. Przy takim tempie wzrostu fundamentalna wartość spółki nie uciekła – to po prostu rynek nabiera oddechu przed atakiem na 70 zł.
„6 z przodu” na zamknięciu po takim wyciągnięciu kursu byłoby sygnałem ogromnej siły popytu. Nie ma co panikować przy byle cofnięciu, bo trend jest jasny. Kto oddaje papier na pierwszej korekcie po takim wybiciu, ten zazwyczaj odkupuje go potem znacznie drożej. Trzymać fason i nie dawać się wypłukać z akcji.