Poza tym, inwestor ma 255 tysięcy akcji tego badziewia. Chłop jest zdesperowany, zaklina rzeczywistość, bo co mu innego pozostało? Prezes obiecał mu umowy na biliony w grudniu. Inwestor nakupił akcji wierząc w bajanie prezesa. Potem dopiero prezes do niego zadzwonił i powiedział, że miał na myśli grudzień 2035 r. Moje kondolencje, inwestor...