Ten znajomy psychiatra to chyba taki u kturego regularnie siadasz na kozetce. Zapytaj go wienc kolego jak sobie radzić z konfabulacjom. Takiś mondry a z logikom nie po drodze. Skoro założyłeś temat i wskazałeś datę i wydarzenie podczas kturego miały być zaprezentowane cenotwurcze treści, przy tym nienpodajonc źrudła to wiedzonc o dementi powinieneś też o tym wspomnieć tym bardziej żeś zasypywał nas serduszkami w tym czasie. Wijesz się Pan jak piskorz ale na mnie nie robisz Pan wrarzenia.