Miałby ogromne kłopoty z namówieniem wielu mniejszościowych do oddania poniżej 25. Za 15-18 mógłby prawie nic nie zebrać. Więc jak na razie nie można odróżnić który ze scenariuszy jest grany.
1.Naprawdę planuje likwidację PEM.
2.Blefuje żeby zapewnić powodzenie wezwaniu.
Obstawiam drugi scenariusz. Pierwszy to albo rzeczywiście prawie family office albo duże niepotrzebne ryzyko prawne. Czyli blamaż! Albo z powodu biznesowej nieudolności albo z powodu oszukania mniejszościowych. Drugi jest bardziej logiczny i całkiem prosty. Zbierze ile zbierze a potem powie że część mniejszościowych jest oburzona, wsłuchał się w te głosy i nie będzie forsował likwidacji.
Ewentualnie droga środka czyli po bieżącym wezwaniu powtórka z wyższą ceną. Nawet wyraźnie zastrzegł taką możliwość w opisie wezwania. Na razie nie sposób przewidzieć. Trzeba by znać stanowisko Czarka i Mezzanine. Na ich miejscu nie oddałbym ani guzika i szykował się do prawnego sporu, ale nie wiem co oni zrobią.