Joker, w świadomości inwestorów istnieje pojęcie kosztu alternatywnego. Czy można kupić akcje Odlewni, uśredniać je w dół, po czym czekać 13 lat aż odrobią, lub nie, kolosalne straty, żeby przynajmniej wyjść na 0? Można. Ale przez 13 lat zamrażasz kapitał, który nawet na najgorszej lokacie przyniesie x% zysku. Gsopodarka będzie szła do przodu, a Odlewnie, nawet jeśli wyjdą układem z upadłości, to przez najbliższą dekadę będą oddawać cały zysk do kasy banku. Jaki jest sens trzymać zatem akcje? Jeśli taki Stalprodukt utrzyma rentownośc na poziomie 30% to za 13 lat jego akcje będą warte kilka razy więcej niż obecnie. Po co w takim razie mrozić pieniądze w spółce, która nie przyniesie zysku NA PEWNO, a prawdopodobnie upadnie?