Ty też jednopókulowy jesteś?
Ten inwestor, który chciałby notowań ma podobno wrzucić do spółki 3 mln - wedle prezesa gimnastyka. Natomiast cytowany inwestor, wieje czem dalej od spółki. Różnica jest taka, że ten wiejący, któręgo stukneli na kasę jest realnie wykazanym i istniejącym, natomiast wieść o przyobiecanym przez prezesa gimnastyka, może być wieścią tego samego kalibru, co informacja o miedzynarodowej sprzedaży produktów, prowadzonej przez biomaxa (patrz dowolny raport). Zakładam, że prezes gimnastyk a wcześniej jakiś tam diagnosta samochodowy, nie będzie obecny na walnym, bo nie ma takiego pomieszczenia do którego wszedłby ze swoim nosem (jak pinikio).