Moim zdaniem powinienes mieć stop lossy - na sztywno. Leci, to leci. Jak nie na cały pakiet, to przynajmniej na część. Owszem jest jeszcze trend wzrostowy srednioterminowy, ale o bardzo szerokim kanale. I w tym kanale są mniejsze trendy krotkoterminowe. Były sygnały ostrzegawcze, był mocno wykupiony rynek, a nowy szczyt wyznaczano przy negatywnych dywergencjach. Już przy 5,50 było duże prawdopodobieństwo spadkow do 4,50, gdy były sygnały sprzedaj na CCI, STS, RSI i Macd jednocześnie, nie było zlituj, trzebabylo redukować. Oczywiście, że miałem szczęście po pierwsze, że sprzedałem całość, a nie część (miałem inna spółkę na oku) i po drugie, że nie wracałem przy 4,50, kiepsko już wyglądał cały szeroki rynek. Ale spadek do 4,50 był oczywisty, jak można by tego nie wykorzystać. Dziś bić się z całym rynkiem nie ma sensu, pamiętam spółki, które miały zyski większe niż kapitalizacja i jeszcze większe przepływy gotówkowe i co z tego. Fundusze miały zlecenia odkupu i musiały sypac KGHM w okolicach 10 zł w 2009. Ja nie musiałem, ale też sprzedawałem dobre spółki, by kupić KGHM po 20. I teraz wolę nie mieć nawet dobrych spółek, jak tyle okazji się szykuje, w tym wspomniany KGHM.