„Kiedy zobaczyłem dziesiątki trupów, zrozumiałem, że nas skreślają”
https://armyinform.com.ua/wp-content/uploads/2025/11/photo_2025-11-09_16-32-17.jpgBrygada Rubiż opublikowała zeznania dwóch rosyjskich jeńców schwytanych w sektorze Pokrowskoje. Wojsko twierdzi, że ich historie pokazują „pustkę w oczach przeciętnego rosyjskiego żołnierza”.Informację tę podaje publikacja na stronie 4 brygady operacyjnej Rubiża Narodowego Uniwersytetu Ukrainy.
Pierwszym więźniem jest 18-letni młody mężczyzna, który podpisał kontrakt pod przymusem policji. Drugim jest 46-letni „dziadek” z Tatarstanu, zmobilizowany w 2022 roku. Obaj, według bojowników, „zostali wciągnięci w bezsensowne „mięsne ataki”, aby ujawnić pozycje obronne”. Mieli szczęście, że zostali schwytani przez ukraińskich obrońców.
Ołeksandr, 18 lat (Nowokuźnieck): „Żeby moja matka nie cierpiała”18-letni
Ołeksandr Chmiłow (ur. 2007) stwierdził, że trafił do wojska w wyniku szantażu ze strony policji.
„Kradłem w domu. Rozwiązali sprawę i zaciągnęli mnie na komisariat. Powiedzieli: »Jeśli nie podpiszesz umowy, twoja matka będzie na komisariacie«. Odpowiedziałem: »Pozwól mi podpisać, żeby moja matka nie cierpiała«” – wspomina mężczyzna.
Potem wysłał matce 1,5 miliona rubli, kupił amunicję i został wysłany na front. Jego „szkolenie” trwało zaledwie 13 dni.
„Nie pokazali nam niczego o dronach – tylko jak uciec. «Ściąć zakręty, biec prosto do lądowania» – to wszystko” – powiedział Oleksandr.
Przyznał, że po tym, jak został ranny przez drona, po prostu pozostawiono go na miejscu bez pomocy: „Przez miesiąc siedziałem w okopie. Raz w miesiącu zrzucali mi jedzenie i wodę. Poszedłem do wioski po jagody i miód – i znowu zostałem ranny”.
Zapytany o swój stosunek do rosyjskiego dyktatora, facet odpowiedział krótko: „To ch*j. Po co wszczął tę wojnę? Żeby zająć ziemię”.
Radik, 46 lat (Tatarstan): „Wpadłem w pułapkę”46-letni kapral Radik Zakirov został zmobilizowany 25 października 2022 r.
„Wtedy była jakaś motywacja – mówili, że to długo nie potrwa. Ale to było kłamstwo. Wtedy zrozumiałem: już wpadłeś w pułapkę i nikt cię nie wypuści” – przyznaje.
Jego „szkolenie” trwało dwa miesiące, choć, jak twierdził mężczyzna, „po prostu mieszkaliśmy w namiotach i oddaliśmy kilka strzałów”.
Na stanowiskach Radik zobaczył dziesiątki zwłok i zdał sobie sprawę, że prowadzą je „na rzeź”.
„Widziałem 10 trupów na każdym przejściu. Zrozumiałem, że po prostu nas skreślają”.
Podczas trzeciego urlopu mężczyzna zdecydował się nie wracać – został „SZCH” (dobrowolnie opuścił jednostkę). Pracował jako kierowca ciężarówki, potem w służbie. Ale został złapany.
„Wróciłem do domu – zgłosił to jeden z sąsiadów. Policja zabrała to i przekazała wojsku. Powiedzieli: »Wszystko będzie dobrze, napisz oświadczenie o wypowiedzeniu wojny« – ale oni wszystko podarli i wyrzucili” – opowiada więzień.
Zakirow wraz z innymi dezerterami został zabrany z powrotem na front „jako jeniec”:
„Kontrola jest surowa: na raz może wyjechać tylko jedna osoba, zabrano telefony i paszporty”.
„Czas, żeby Tatarzy stanęli w swojej obronie”Radik powiedział, że żałuje, iż Tatarstan nie odłączył się wówczas od Rosji.
„Najwyższy czas, żeby Tatarzy stanęli w swojej obronie. Ludzie są zastraszani, większość z nich zamieniła się w zombie” – powiedział.
Jest też oburzony sposobem, w jaki Kreml eksploatuje zasoby regionu: „Mamy gaz i ropę pod dachem, a płacimy za to absurdalne pieniądze. Dlaczego nasza republika nie może żyć inaczej?”
Niewola i wybórRadik przyznał, że od dawna nosił się z zamiarem poddania się, ponieważ rozumiał: „nie jesteśmy lokatorami”.
Kiedy ukraińscy bojownicy zajęli pozycje, jako pierwszy podniósł ręce i wskazał drogę do ziemianki, gdzie ukrywały się dwie kolejne osoby, w tym 18-letni Ołeksandr.
„Powiedzieli: «Bez zbędnych ceregieli, przeżyjesz». Nawet nie myślałem, że będzie tak łatwo” – mówi.
Jak podaje ArmyInform, żołnierze 10. Korpusu Armijnego Sił Zbrojnych Ukrainy pojmali rosyjskiego najeźdźcę Stepana, który został skazany na 12 lat kolonii karnej w Rosji, ale podpisał umowę z armią rosyjską.