Estoński wywiad ostrzega Ukrainę przed planami Putina.
Według pułkownika Antsa Kiviselga, szefa centrum wywiadowczego Estońskich Sił Obronnych, rosyjski dyktator Władimir Putin zamierza w najbliższych tygodniach kontynuować zimową kampanię bombardowań wymierzoną w cywilną infrastrukturę Ukrainy.
Główne tezy:
- Rosja może przeprowadzić w tym miesiącu „trzy lub cztery” fale masowych ataków.
- Jak dotąd obrona powietrzna Ukrainy pozostaje bardzo skuteczna.
Czego możemy oczekiwać od Putina?
Kiviselg zauważa, że warunki pogodowe nie spowodowały jak dotąd żadnych zmian na froncie.
Głównym problemem jest to, że armia rosyjska nadal bardzo agresywnie naciska na pozycje obronne Ukrainy.
Jest też pozytywna wiadomość: przeciwnikowi na razie nie udało się wykorzystać swojej przewagi w zasobach ludzkich.
Szef estońskiego wywiadu podkreślił, że na szczeblu taktycznym rosyjscy najeźdźcy przeszli na „rutynową i nudną” realizację rozkazów, co w perspektywie całościowej nie było efektywne.
„W ciągu ostatniego roku nie udało się zdobyć żadnej dużej osady, a rosyjskie wojsko nadal wyznacza różne terminy zdobycia Pokrowska do połowy listopada lub najpóźniej do 1 grudnia” – podkreślił Ants Kiviselg.
Ostrzegł również: Putin będzie nadal rekompensował brak sukcesów na froncie za pomocą masowych ataków na spokojne ukraińskie miasta i wsie.
Według Kiviselga Rosja może przeprowadzić „trzy lub cztery” fale masowych ataków w listopadzie.
Pomimo zmasowanych ataków dalekiego zasięgu i dronów, obrona powietrzna Ukrainy pozostaje bardzo skuteczna.
Ogólnie przyjmuje się, że obrona przeciwlotnicza skutecznie neutralizuje około 80% celów powietrznych wroga.