Czy się to komuś podoba, czy nie lepiej było za Pawlika. Coś się działo były webinary i było pod co grać. Teraz mam wrażenie, że pseudo prezesi to figuranci, którzy boją się podjąć decyzję o choćby próbie odbudowy wizerunku i powrotu do starej polityki informacyjnej. Nie wiem, na ile są kompetentni, ale nie widzę niczego, co można by zaliczyć do jakichś sukcesów tych panów.