ja o ilości akcji p.Jana wiem od początku,dlatego cały czas podkreślam,gdyby nie on w akcjonariacie,juz dawno z Energą na gpw byłoby pozamiatane,niestety niewielu zdaje docenia,jak fundamentalną sprawą jest wygrany pozew delistingowy,jak fundamentalną różnicą jest posiadanie akcji spółki notowanej na gpw vs posiadanie akcji nienotowanych,nawet mimo tego,że jej notowania dramatycznie odbiegają od poziomów energetycznej konkurencji,zawsze jest szansa,że kurs wzrośnie,oczywiście ryzyko spadku również istnieje ale,poza gpw sprzedaż akcji nienotowanych po godziwej cenie jest w praktyce niemożliwe