Co z tego, że w pozwie delistingowym sędzia napisał, że Orlen pokrzywdził drobnych? Gdyby to był pozew o okradzenie drobnych i wówczas sędzia by w ten sposób się odniósł to by było całkiem co innego. Wówczas wykonaniem wyroku byłoby zadośćuczynienie drobnym ale w pozwie delistingowym stwierdzenie pokrzywdzenia to jedynie zasłona dymna i mieszanie w głowach drobnicy, że niby się coś robi a tak na prawdę dalej się ich okrada.