Na koniec 2017 roku członkowie zarządu posiadali (uwzględniając scalenie) 836 871 akcji. Obecnie posiadają 1 384 305 akcji zwiększając zaangażowanie o 547 434 akcje. Dlaczego członkowie zarządu akcje kupują, ostatnio geniusz matematyki pan Litwiński? Ja tego nie wiem, ale podejrzewam, że zamierzają w przyszłości wykupić za pieniądze spółki lub też i własne pozostałych akcjonariuszy, wycofać spółkę z GPW i wtedy podzielić pozostały majątek między siebie.
Podejrzewam, że prezes ogłosi ofertę po 5-6 złotych za akcję. Akcje sprzeda ZGI, która od dawna akcje zbiera korzystając z niskiej wyceny giełdowej (ok. 1/3 WK). Ta niska wycena to efekt m.in. bezczynności prezesa w sprawie skupu. W tym roku prezes nie kupił ani jednej akcji, choć kurs szoruje po dnie, a w kasie są miliony złotych. Kto korzysta? ZGI, a później spółka, która skupi za psi grosz akcje drobnych, a zaoszczędzony w ten sposób pieniądze przeznaczy na skup akcji od funduszy, które tanio skóry nie sprzedadzą, a poza tym od ich dobrej woli zależy władze w spółce. Prezes o tym doskonale wie i zrobi wszystko (tak podejrzewam), żeby fundusze wyszły z inwestycji z nominalnym zyskiem. Ale zanim to się stanie, trzeba wykupić drobnych za grosze. I to się dzieje.