Po co wy tak lamentujecie non stop. Przecież tu od dawna jest wiadomy scenariusz:
1. Likwidacja i strata wszystkiego
2. Układ i wzrost.
Jedynie co się teraz rozgrywa, to jak duży ten wzrost może potencjalnie być i czy w ogóle będzie. A spekuła walczy aby odrobić straty, bo nikt poważny nie myśli o tej spółce w sensie możliwego zarobku - za duże ryzyko jak na dzienne spekulacje.
Albo ktoś wierzy w układ, albo próbuje ratować resztki pieniędzy - to moje zdanie.
Szczęśliwego Nowego - oby był szczęśliwy dla BOMI również :)