Odpowiadam ci tylko dlatego, że mnie to bawi, chociaż wiem - glupia zabawa. 1. Nie wprowadziłem nikogo w bląd. W sensie prawnym nigdy nie bylem pracownikiem spółki The Dust, chociaż wykonywałem świadczenia które można uznać za stosunek pracy (chociaż PIP im odpuściłem, xd). Byłem osobą świadczącą umowę o dzieło. 2. Dane sprzedażowe? Masz wpisany sam odpis przez studio co do tytułu Inkwizytor. Tak jak suma ciągu będzi dazyće 2, tak tutaj granicą będzie 40k kopii i ta gra tego nie przejdzie. Tak jak znacząca większość wyprodukowanych gier które przynoszą straty. 3.Nie misiu, to ty nie rozumiesz. Ani biznesu, ani problemu w jaki wkopałeś Dusta, ani nawet tego co piszesz.
Otóż, istnieją studia - soft house, najniższy tier - które robią gry/częsci gier na zlecenie. Dla przykładu, Road Studio chce zlecić zrobienie DLC, albo nowego Alaskana, wybiera studio - daje im dokumentacje, wyznacza warunki odbioru milestone i kasę. Za calość projektu studio dostaje pieniadze na istnienie, plus jakis bonus, plus kilka - kilkanascie procent od przychodu, czy to od razu, czy od pewnego momentu. Niemniej, tutaj sytuacja wyglada tak, ze to JW przychodzi do wydawcy/inwestora ze swoim projektem i błaga o kasę. TO jego pomysł, jego IP/prawa do IP - i to jego ryzyko. W twoim rozumieniu świata, JW nie podejmuje zadnego ryzyka - bo nie jego kasa, dostaje bonus (od wydawcy bo wydał mniej niż deklaruje) - i to się spina? Dla wydawcy, dla logiki wszystkich? Otóż, dzięki tobie odpowiednie podmioty dostały info - mam nadzieje ze odpowiedz będzie - jasne, nie ma sprawy wszystko było ok, Dust dostał premię ze zrobił swoją grę za nasze pieniądze, bo jesteśmy zadowoleni. Czy też raczej jest to at least shady, zeby nie powiedzieć inaczej - zawyżanie kosztów, zeby sfinansować coś z pieniędzy przeznaczonych na inne projekty? Czy wydawca będzie ucieszony ze gra mogła a) kosztować mniej b) byc lepsza za ten hajs? Bo to nie jest genilana działalność biznesowa, xd. Jeszcze raz - to nie jest 4 banki na stół i do widzenia. To sa 4 bańki, ale takie milestone, takie odbiory, takie to i to i to. Plus jest zaufania, ze druga strona nie leci w kulki. Dobre praktyki, etyka, takie tam.
P.S wg Ciebie Hotel kosztował faktyczine 2-3 milony? Robili go kilka lat, 3 miliony na 2 lata, to jakieś 140k miesięcznie, to jest jakieś 8-20 devów brutto.