dell, nie przyjmujesz czasem punktu dojścia za punkt wyjścia?
bo piszesz tak, jakbyś zakładał, że to, coc chciałbyś, by było, niby już jest...
w takim razie pojawia sie pytanie: dlaczego rynek wczoraj tak ochoczo korzystał z okazji do keszowania i ewakuacji z waloru?