Partnering można szybko osiągnąć, ale trzeba mieć też partnera, który spełni oczekiwania (np. finansowe).
Gdyby to było takie proste, to na GPW byłoby już dużo dużych, bogatych podmiotów biotechnologicznych. Niestety tak nie jest, za to jest całkiem sporo spółek biotechnologicznych, które od lat walczą o przetrwanie i o to, jak zdobyć pieniądze na dalszą działalność operacyjną, która od lat jest nierentowna...
Takie są niestety realia, pomimo fantastycznych planów różnych spółek polskiego bio/med techu.
NNG, będąc samą małą spółką potrzebującą kapitałów, wchodząc w nowe projekty biotechnologii lekowej, która jest bardzo kapitałochłonna, sporo ryzykuje.