3,37...
i podbitka, i czekanie na kolejnych naiwnych do skarmienia...
podaż niemal pięciokrotnie większa od popytu...
tanio jak zimny barszcz, a chętnych nie ma
po raz kolejny po dywidendzie kurs nie rośnie...
po dywidendzie same czarne świezki.
skoro dziś już ktoś wywalił po 3,37 i podbił = ma jeszcze wiele do wywalenia, bo to tutaj od dawna stały element gry
wciąż rynek ignoruje datę, i to bardziej niż kiedykolwiek dotąd
http://at.biznesradar.pl/9207eb52d53155052857e754ca282e83.png