Trend wzrostowy w USA trwa juz dlugo i jest coraz slabszy, to naturalna kolej rzeczy i nie ma nic wspolnego z wybieraniem kasy na swieta.
Rynek nie moze rosnac caly czas bez przerwy i w nieskonczonosc.
Osobiscie nie lubie bawic sie w odgadywanie przyszlosci bo wyznaje filozofie ze nikt tak naprawde nie jest w stanie przepowiedziec jaka bedzie przyszlosc na gieldzie, a jedyne co mozemy robic to reagowac na to co sie dzieje i poddac sie temu co rynek robi, ale wedlug moichwlasnych analiz i mojej prywatnej interpretacji gielda w USA stapa po coraz cienszym lodzie i kto wie czy wlasnie nie zaczyna sie jakas konkretniejsza korekta.
W kazdym razie ja juz od konca listopada skupiam sie na szukaniu okazji do sprzedazy krotkiej i poki co dobrze na tym wychodze.