Przy takim weteranie jak ty moze i jestem harcerzem.
Tylko ja zamiast liczyc straty i bredzic o zbijaniu kursu na fixie, cypryjskich maklerach, grubasach, sprzedajnych analitykach i ustawianych rekomendacjach skupiam sie na tym co sam robie, doskonale swoje metody i pracuje nad dyscyplina.
U mnie sprawdza sie to na tyle dobrze ze moge sie zajmowac juz tylko byciem gieldowym harcerzem, a nie musze zajmowac sie niczym innym.