Z moich skromnych doświadczeń wynika, że numer jednego rodzaju robi się na jednym papierze tylko raz, bo za drugim razem przeciwnicy są już lepiej przygotowani, jak to ogólnie w życiu bywa. Nie wydaje mi się więc, żeby ten sam rozgrywający zrobił drugi raz to samo, a gdyby to zrobił inny rozgrywający, to przeciwnicy też by byli lepiej przygotowani.
Odmeldowuję się na jakiś czas z forum Atlasa jako posiadacz jakiegoś uciułanego poniżej 1 pln pakieciku, bo Atlas się stał zwykłą przewidywalną, niedowartościowaną spółką, którą coraz wiele ludzi tak postrzega. Najbardziej prawdopodobny kierunek to północ, chyba, że Izaki coś wywinie. A jak spadnie do 0.88, to z chęcią znowu trochę dobiorę.
W lodówce chłodzi mi się coś dobrego. Bez odbioru. Do usłyszenia za kilka miesięcy.