I co wtedy, gdy w niedalekiej przyszłości wojna się skończy, Putin zejdzie z urzędu w chwale i wstawią nowego prezydenta, niby prozachodniego. Cały zachód stwierdzi, że już zagrożenia nie ma, bo oczywiście interesy wezmą górę nad przeszłością. Deficyt budżetowy za chwilę przekroczy konstytucyjny próg i uważasz że przez najbliższe lata będziemy wydawać setki mld rocznie na zbrojenia?