Japonia jak najbardziej dobry kierunek, ale tam cały czas za stabilnie.
Ogólnie tak jakby problemy finansowe całego świata, nie dotyczyły Japonii.
Co do obligacji japońskich to widziałeś oprocentowanie 10-latek japońskich?
Nie wierzę w to, aby kapitał chciał się w nie pakować, no chyba że bardzo powoli, na ten nadchodzący MEGA kryzys, jak napisałeś, a do tego czasu nadal będzie trzymać inne aktywa wysoko, aby nie tracić.
FED sam się gubi, w ciągu ostatniego roku non stop zmienia nastawienie odnośnie kilku miesięcy naprzód.
Problem tkwi w tym, że pomimo wzrostu presji antyinflacyjnej, gospodarka USA ma się cały czas dobrze, a tak w teorii być nie powinno. Stąd FED zmienia przewidywania na przyszłość - sam jest zaskoczony odpornością gospodarki na wyższe stopy. Popełnia jeden błąd. Jest rozkaz całkowitej ewakuacji produkcji z Chin - czego nie było od 40 lat; i gospodarka nie będzie słabnąć (poza chińską i rosyjską).