Gdy uznałem, że pozytywnego finału nie będzie, już nie grzebię w szczegółach. Zerkam na wykres i coś tam jeszcze, dlatego nie jestem wczytany w "Wing Lungi z Hong Kongu" :)
Nie było potrzeby informowania, kto zapłacił, tak jak Kluba nie napisał w pierwszym info, po ile zapłacił za "łączkę". Dopiero jakiś tam ponaglenie anali z nadzoru poskutkowało i podał kwotę, jak za grunt rolny 6 PLN za m2 czy coś takiego.
Cała materia tego finansowania "jest w powietrzu", to znaczy : brak realnego kapitału, brak nieruchomości stanowiących podstawę finansowania, brak poręczycieli. Latają papiery i trwają kolejne terminy sprawdzenia tego, co już zostało sprawdzone i posłużyło do przyznania kredytu :) czyli wielkie nic. Dlatego - być może - na etapie tego procedowania i płatności nie wystąpiły do tej pory, a wszystko jest tylko w komputerach "Wing Lung" :)
A co stoi na przeszkodzie "dryngnąć" do Kluby i zapytać, kto do tej pory płacił ?