No analiza tych łebskich taka jest. Oni uważają ze deficyt surowca i niespotykane historycznie zapotrzebowanie na stal to moda i jednorazowy strzał, pomijają jedynie ze za rok dalej stali bedzie brakować na rynku a ceny nie spadna bo rośnie chociażby pasywnie koszt -> prąd i gaz. Za pół roku beda sobie pluc w brodę ze wystarczyło trzymać :)