Każdy ma swoją strategie inwestycyjną. Doczekaliśmy czasów gdzie skrajne niedowartościowanie spółki, z jest normalną sytuacją na naszym bananie. Co do nagonki medialnej itd. to takie argumenty są dla mnie śmieszne. Tak naprawdę chodzi o ryzyko powtarzalności zysku i wszyscy inwestujący w spółki stalowe o tym wiedzą.
Co do kursu Boiwm, to nie oczekuje w najbliższym czasie wzrostu o 300-400%, bo takie wzrosty uzasadniałaby powtarzalność wyników w okolicach 1Q. Niemniej 100% wyżej w stosunku do obecnego kursu, to już jak dla mnie wymaga zwykła przyzwoitość w wycenie spółki. 200 mln to należało się przy zysku rocznym rzędu 40 mln (i tak jestem bardzo powściągliwy bo liczę c/z na poziomie 5). Zarobili na to w samym półroczu i to kilkukrotnie. Niezależnie od tego jakie masz podejście do kapitalizacji czy c/z to obecny poziom tych wskaźników w kontekście reszty spółek stalowych budzi moje rozbawienie. Niech chociaż się wyrównają.
Zauważyłem też, że obecny poziom inwestorów na naszej GPW jest jednak trochę niższy, w porównaniu do tego co było kilka lat temu. Wcześniej nie spotkało się aż tylu osób, które nie wiedziały co to kapitalizacja czy c/z. Nie mówię już o takich, którzy potrafią sobie wyliczyć zysku z szacunków podawanych w raportach miesięcznych. Teraz patrząc po forum takiego Asbisu wydaje się, że to jakaś tajemna sztuka zarezerwowana dla najbardziej oświeconych. Jedna z najbardziej transparentnych spółek jeżeli chodzi o raportowanie przychodów i marż, a ludzie i tak nie wiedzą jaki będzie orientacyjny poziom zysków.
Zawsze były spółki "nadmuchane", ale nie pamiętam żeby wyceny tych realnie zarabiających były aż tak zaniżane. Rozumiem c/z w okolicach 5-6 przy spółkach sezonowych, ale 2? I to po jednym półroczu? Po prostu ludzie kiedyś umieli lepiej liczyć i wiedzieli co mieli w portfelu. Gwarantuję, ze jeszcze 3 lata temu po takich szacunkach zastanawialibyśmy się kiedy Bowim się w końcu otworzy, a nie przerabiali testowania poziomów niższych niż przed szacunkami. No ale cóż obecnie na naszym bananie spekula robi co chce i trzeba wykazywać się anielską cierpliwością. Ja już nauczyłem się grać na takim rynku i skupuje tanie akcje w lokalnych dołkach. Tutaj wyjątkowo nie robię kółek, bo jestem pewny że wzrost będzie nagły i dynamiczny, ale na wielu innych wychodzę częściowo przy zysku 20% bo po prostu wiem, ze pomimo uzasadnionej wyższej wyceny to i tak zdołują kurs a ludzie będą sypać..
Zobaczymy jak to tutaj rozegrają. Na razie zaczął się przyjemny marazm, a to zawsze jest dobra oznaka po takich spadkach i niedowartościowaniu spółki. Po prostu ludzi niewiedzących co mają jest coraz mniej, a reszta wykorzystuje spadki jako okazję do dokupienia a nie wysypywania swoich akcji.