W sumie nie jest to taka megaokazja. Jaki jest koń - każdy widzi, a ponoć tanie mięso psy jedzą:
http://www.rzeczpospolita.pl/ekonomia/spolka.html?t=PON
Zanim zrobiłoby się tam porządek, to przez kilka ładnych miechów trzeba by do tego interesu dopłacać, i to sporo dopłacać ... a Polna to nie Caritas.
Może od syndyka wyjdzie taniej. Bo nie da się ukryć: tam za wesoło nie jest.