nie twierdzę, że prezes "nadąsał się jak nastolatka" i rzucił papierami do sądu a jedynie to, że wniosek o zmianę upadłości z układowej na likwidacyjną może stanowić element jego strategii negocjacyjnej z bankami (w mojej ocenie niedobrej strategii). Tylko to może usprawiedliwiać jego decyzje o dalszym trwaniu na stanowisku.
Inna koncepcja, co do motywów działania prezesa nie przechodzi mi jak na razie przez usta, bo nie sądzę by prezes aż tak bardzo chciał się wystawić. Choć zastanawiające jest to co robiono wokół bomi w niedalekiej przeszłości, a co trafnie wypunktował rankor w jednej ze swoich wypowiedzi powyżej.